Łatanie budżetu watą
Nasz miłościwy rząd serwuję nam kolejną podwyżkę podatków, wcześniej podwyżki były mniej spektakluarne… teraz czas na podatek od towarów i usług, zwany VAT-em. Podwyżka bardzo dotkliwa z 22 na 23% czyli ponad 4 %!
Zapłaci ją każdy konsument, a w związku z tym, że podrożeją również produkty dla firm, to możemy spodziewać się większych podwyżek niż 4%. Wciąż trudno jest wytłumaczyć ludziom, że każdy podatek jest przerzucalny i zawsze zapłaci go konsument, a w szczególności odczują go najbiedniejsi, bo dla nich te kilkadziesiąt złotych miesięcznie, to bardzo duże obciążenie.
Teraz pytanie ile na tym zarobi rząd… 4% naszych wydatków? Nie, na pewno nie, bo spadnie konsumpcja, ludzie będą mięli mniej pieniędzy do dyspozycji. Chyba trzeba będzie poczekać na efekt końcowy tych podwyżek i dopiero policzyć wszystkie straty… bo zysków nie przewiduję.
Krótko mówiąc spasione Państwo chyli się ku budżetowemu upadkowi i my suwerennie musimy je ratować…. tylko ten sposób ratowania jeszcze bardziej to Państwo pogrąża. Jedno jest dobre – nie mamy żadnej wojny, bo byśmy dawno mięli IV rozbiór Polski.
Vatem, ani innym podatkiem dziury nie załatasz…
