MultiBlog | Pasjonat

Pasja. Wolność. Internet.

Archiwum kategorii ‘E-Marketing

Konwersja w e-marketingu

Skomentuj »

Internet powoli zrównuje się konkurencyjnie z innymi mediami i trzeba większego sprytu, aby realizować w nim skuteczne kampanie. Jeszcze kilka lat temu wskaźniki CTR (ang. click through rate) wynosiły nawet 6%, teraz bardzo skuteczne kampanie osiągają 2%. Nośników reklamy internetowej jest coraz więcej, kreacje są opatrzone i w tych warunkach marketingowcy muszą trudzić się nad sprytnymi strategiami promocji.

Rapids.pl

Co ważne ?

Podobnie jak w innym mediach liczy się kreatywność i kalkulacja. Jeżeli sprzedajemy produkty w sklepie internetowym, to wartością będzie zarówno klient, który bezpośrednio zarejestrował się w sklepie i dokonał zakupu, ale także użytkownik, który zapisał się na listę maillingową oraz taki, który przeczytał kilka pozytywnych opinii o sklepie. Ważne jest również, aby brać pod uwagę długowieczny zysk z klienta, czyli sumę jego zakupów również w przyszłości.

Finalnie liczą się tylko zyski

Na koniec zawsze musimy zrobić bilans zysków z kampanii oraz podsumowanie kosztów.

Po stronie aktywów liczymy:

  • bezpośrednią sprzedaż + sprzedaż generowaną przez klienta w przyszłości,
  • pozyskanie partnerów biznesu (np. dystrybutorów, podwykonawców),
  • liczbę osób, które zasubskrybowały biuletyn
  • liczbę fanów, którzy dołączyli do społeczności
  • osoby, które zapoznały się z ofertą
  • osoby, które przeczytały pozytywne opinie o produkcie lub usłudze (dostępne w całym internecie)
  • liczbę osób, które skorzystały z usług partnerów
  • liczbę osłon reklam naszego serwisu internetowego – jeżeli sprzedajemy na nim powierzchnię reklamową
  • liczbę osób, które skontaktowały się z firmą kanałami tradycyjnymi (sklepy, telefon) i dokonały poprzez ten kanał zakupu
  • no i na koniec efekt buzz - czyli linki, które są rozsyłane między znajomymi w formie ciekawostki, bo one również generują ruch

Założenia kampanii

Każdorazowo warto jest przygotować brief kampanii i ustalić priorytety. Brief będzie działał jak kierunkowskaz, a całość przygotowanego dokumentu nie pozwoli nam zapomnieć o drobnostkach, w naszych brandowych i sprzedażowych, założeniach. Dla większości biznesów, granicą opłacalności kampanii będzie 50% (koszty kampanii/suma wszystkich aktywów), choć warto jest to wartość określić samodzielnie w briefie.

Jakie kanały promocji ?

Warto skorzystać z kilku kanałów promocji i przewidzieć je w przygotowywanym briefie. Kampanie wizerunkowe warto oprzeć o model CPM (rozliczenie za wyświetlenia), wykorzystując kreatywne graficznie kreacje.  Jeżeli zależy głównie na sprzedaży, to najlepiej wykorzystać kampanie CPC (rozliczenie za kliknięcia), do których polecam system adHref.pl, którego polecam również ze względów osobistych.

Prężmy się wszyscy, aby osiągać jeszcze większe efekty z e-marketingu.

Zachęcam do wyrażania opinii o artykule w komentarzach.


Written by AK

1 Wrzesień 2010 at 21:11

Internet: kampanie efektywnościowe

z jednym komentarzem

Zdumiewa mnie nieco sytuacja rynkowa, w której niektórzy reklamodawcy (szczególnie sklepy internetowe i mniejsze firmy) żądają od wydawców serwisów kampanii reklamowych w rozliczeniu per action. Trzeba byłoby najpierw wrócić do genezy reklamy – jest ona zwykłym hazardem, o zerowej sumie korzyści, w której krupierem jest wydawca.

W obliczu tego kampanie CPM są naturalną formą rozliczeniową, wprost przełożoną z tradycyjnych mediów. Jednak internet daje szersze możliwości badania skuteczności i interakcji z odbiorcami reklamy, dlatego formy CPC i CPA mają swoje zastosowanie. Ale uwaga, uwaga… nie za takie stawki !

—reklama—

Rapids.pl

Aby to rozliczenie było opłacalne dla obu stron, to stawki muszą być zdecydowanie niższe. Przy modelu CPA należałoby policzyć długoterminową korzyść reklamodawcy i zsumować ją. Elementami sumy powinny być: wizerunek, krótkoterminowy zysk i zysk długoterminowy. Media powinny jak dobry partner biznesowy otrzymywać ok. 30-50% tej sumy.

Dla każdej branży  należałoby osobno prowadzić wyliczenie stawek. Dla uproszczenia w modelu CPA wydawca powinien otrzymywać ok. 70-80% jednorazowego dochodu, tj. jeżeli sklep internetowy zyskał dzięki witrynie x 100 zł w gotówce, to powinie oddać witrynie 70, a nawet 80 zł. Ponieważ oprócz gotówki zyskał rejestrację i dane klienta do maillingu, a dzięki odsłonom reklamy zyskał pozytywny wizerunek wśród potencjalnych klientów, z których niektórzy mogą dokonać zakupu w terminie późniejszym lub np. w sklepie stacjonarnym.

Czekam na Wasze opinie w tej sprawie.

Written by AK

29 Czerwiec 2010 at 8:43

Spektakle teatralne na żywo w internecie!

Skomentuj »

Konwergencja dzięki internetowi postępuję w stopniu wykładniczym, doczekaliśmy się również pierwszego spektaklu teatralnego transmitowanego w internecie. Mało tego – scenariusz spektaklu został przygotowany specjalnie dla widzów telewizji online. Przedstawienie będzie można oglądać w specjalnie przygotowanej aplikacji telewizyjnej.

Informacje o spektaklu >>

Aplikacja interaktywna-buffo

—reklama—

Rapids.pl



Written by AK

21 Kwiecień 2010 at 14:06

Napisane w E-Marketing

Tagi: , ,

Kontent za złotówki

Skomentuj »

Od lat serwisy internetowe rozpieszczają nas bezpłatnymi czeluściami publikacji, gdzie od dostępu dzieli nas kliknięcie myszką – a najwyżej wpisanie hasła w wyszukiwarkę. Obserwacje zapoczątkowane na rynku numeru uno w świecie internetowym, czyli w Stanach Zjednoczonych, wymuszają myśli, że wkrótce prawdziwe rarytasy będą dostępne w internecie za odstępne. W Polsce też jakoś wraz ze wzrostem podaży, kontent serwisów zdaje się nie przybierać proporcjonalnie na jakości.

Dlaczego per pay ?

Ponieważ, aby uzyskać takie rarytasy potrzebne są żywe pieniądze – reklamodawcy już nie przepłacają za reklamy zasięgowe, częściej żądając rozliczenia z serwisami za efekt (modele CPC, CPA). Do tego dochodzą koszty praw autorskich oraz namacalne koszty bieganiny dziennikarskiej.

Efekt obecnej sytuacji, czyli częstego pata budżetowego – gdzie redakcje nie zdobywają odpowiednich środków na pozyskanie unikalnej treści – są przedruki, a precyzyjniej mówiąc, kopie artykułów z witryn krajowych i światowych. Stałym emitentem unikalnych informacji jest kilkanaście serwisów w Polsce i kilkadziesiąt innych witryn, które posiadają własną treść w częstotliwości sporadycznej.

Ukłon w stronę odbiorców

Naturalnym rozwojem sytuacji będzie wprowadzenie opłaty za korzystanie z unikalnej treści. Jakiś czas temu mówił o tym Rupert Murdoch, właściciel chyba największej grupy medialnej świata News Corporation. Webmasterski światek przyjął takie stanowisko z oburzeniem, ale już wtedy część internautów zgodziła się na takie rozwiązanie, w zamian słusznie żądając lepiej jakościowo treści.

—reklama—

Rapids.pl
Problemy

Płatności. W Polsce króluje rodzaj mikropłatności o nazwie Premium SMS, który jest zupełnie nieopłacalny, ponieważ gros dochodów pobiera operator (50%-70%). Rozwiązaniem są znacznie pewniejsze (trafiające bezpośrednio na konto sprzedawcy) formy płatności takie jak: opłata kartą bankową, przelew bankowy czy usługa PayPal. Cena jest niższa i kasa trafia tak jak w tradycyjnym handlu z kieszeni kupującego do kieszeni sprzedającego.

Za co możemy płacić ?

Oczywiście odpowiedź nie może być precyzyjna, ponieważ na wolnym rynku dla każdego co innego. Jednak na pewno będzie to kontent związany z prawami autorskimi oraz taki, który wymaga szerokiej wiedzy lub dużego wysiłku dziennikarskiego. Chcielibyśmy otrzymywać informację z pierwszej ręki o interesującej nas dziedzinie życia – pardon trzeba parę groszy oddać strudzonym dziennikarzom. Na pewno opłatami będą objęte także zaawansowane narzędzia internetowe – szczególnie takie, które oszczędzają czas i tworzą wartość dodaną. Nawet Google już ma zakusy, żeby pobierać opłaty od usług dla użytkowników (dotychczas tylko usługi B2B były płatne).

Written by AK

16 Luty 2010 at 2:42

Stopień informatyzacji Polski

Skomentuj »

Artykuł z pogranicza dwóch MultiBlogowych kategorii: Problematyki społecznej i Technologii internetowych.

Problem stopnia informatyzacji kraju nad Wisłą ma co najmniej kilka aspektów. Z jednej strony kwestia samego dostęp do zasobów sieci, a z drugiej strony sposób wykorzystania tego dostępu przez Polaków.

Dostęp do sieci

Liczba użytkowników internetu w Polsce przekroczyła niedawno 20 milionów i stanowi 52% naszej populacji (dane www.internetworldstats.com). W wartości bezwzględnej daje nam to 8. miejsce w Europie – nieźle. Jednak tylko dlatego, że jesteśmy licznym narodem i w tej statystyce mamy duży handicap. Wspomniane 52% nie jest dobrym wynikiem, a ma on związek z naszą infrastrukturą internetową (monopol TP SA) oraz niskimi zarobkami netto Polaków.

Rząd III Rzeczpospolitej usilnie walczy o powszechność sieci poprzez budowę infrastruktury, którą obywatele będę mogli wykorzystywać za darmo. W mediach nazywa się to darmowy internet, jednak nie jest on darmowy, a wręcz jest znacznie droższy niż gdyby obywatele sami wykupowali usługę u prywatnych dostawców sieci. Najpierw państwo zabiera nam podatki, a potem buduję za te podatki sieć dla nas. Trochę nieekonomicznie (koszt redystrybucji, urzędników państwowych, przetargi bez licytacji), ale pal go sześć - stać nas, jesteśmy dużym krajem o dobrych warunkach geograficznych i klimatycznych.

Gorzej, że 80% sieci telekomunikacyjnej w Polsce jest w posiadaniu monopolisty z pod znaku TP SA. Mówię, to nie bez kozery, bo w mojej działalności kilkakrotnie spotkałem się z ograniczeniami w budowie e-biznesu w Polsce, w których ten aspekt miał kluczowe znaczenie.

Słowem – niższe podatki dla społeczeństwa (ograniczenie podatku dochodowego i VAT-u), a łącza internetowe będą powszechne jak telewizory lub telefony komórkowe.

Ważne jest "ile klikamy", czy "jak klikamy" ?

Ważne jest "ile klikamy", czy "jak klikamy" ? Źródło zdjęcia: PC Arena

Sposób korzystania z zasobów sieciowych

Problem wykorzystania zasobów sieciowych jest znacznie bardziej złożonym problemem.

Z sieci w Polsce korzystają głównie ludzie młodzi 12-20 lat oraz ludzie, których świadomość społeczna jest więcej niż średnia. W ostatnim czasie, dzięki m.in. popularyzacji w mediach mainstreamowych serwisów społecznościowych, w sieci pojawiło się więcej użytkowników, którzy nie należą do dwóch ww. grup społecznych. Należą do grupy nowych użytkowników sieci w wieku 25-60 lat.

Wykorzystanie sieci przez wymienione grupy społeczną, różni się od siebie w sposób znaczący.

Sieć świetnie spełnia rolę papierka lakmusowego i umożliwia skuteczne badanie społeczeństwa, dlatego duże firmy inwestują w aplikacje pozwalające na zbieranie takich danych. Dzięki dostępnym danym widać dokładnie, że większość z 20 mln rzeszy użytkowników sieci korzysta z niej w stopniu podstawowym. Jednak ta tendencja dynamicznie się zmienia – coraz rzadziej użytkownicy czytają duże portale informacyjne, a częściej zaglądają na ulubione wortale tematyczne, o wąskiej tematyce. Częściej korzystają także z narzędzi online i tzw. aplikacji w chmurze – np. GMail, Facebook.

Czego wciąż brakuje ?

Brakuję poważnego traktowania korespondencji mailowej – przyjęty w sieci czas odpowiedzi na maile, to 24 h. Wielu ludzi, o różnym statusie społecznym, nie traktuje maili tak jak korespondencji tradycyjnej poczty – wiadomości są formatowane w sposób niechlujny, czas oczekiwania na odpowiedź jest zbyt długi, a część wiadomości przepada w serwerowych czeluściach i nigdy nie doczeka się odpowiedzi.

Kolejna zmorą sieci jest trollowanie, czyli zaśmiecanie forów i czatów przez wpisy nie wprowadzające nic do dyskusji. Niestety wraz z powszechnością sieci ten proceder nabiera rozpędu i tylko porządne systemy po stronie serwerów, do kontrolowania takich zachowań przyniosą efekty. Leży to w kompetencjach samych serwisów internetowych, na szczęście na razie mamy wolną konkurencję w internecie i możemy wybrać serwis, który nam odpowiada.

Warto jednak zauważyć, że wraz ze wzrostem ilości zasobów sieci, ich jakość nie zwiększa się w stopniu równoległym. Ludzie są różni, piszą o różnych rzeczach – to co dla jednego jest sufitem, dla drugiego może być podłogą. Wolność ma też takie oblicze.

Summa Summarum

Stopień informatyzacji zależy od wielu czynników i tak naprawdę, to czy ocenimy ten stopień dobrze czy źle, zależy od obranych kryteriów. Pewnym jest jednak, że jesteśmy dopiero na początku tej drogi i obserwujemy obecnie dynamiczne zmiany, które będę miały wpływ na dalszy rozwój internetu i jego użytkowników.

Written by AK

7 Luty 2010 at 23:32

Aktywność w Google kosztuje 20,82 zł ?

Skomentuj »

Nasza aktywność w wyszukiwarce Google jest pozornie anonimowa. Dzięki dostępnym narzędziom możemy nawet sprawdzić ile w ostatnim czasie wyszukiwarkowy gigant na nas zarobił.

Test ma charakter przybliżony, ponieważ ceny CTR na poszczególne słowa kluczowe różnią się od estymacji w narzędziach AdWords.

Google AdWords

Google AdWords

Z moich wyliczeń wynika, że w ostatnim miesiącu Google wzbogaciło się na mojej aktywności o 20,82 złotówek.

To chyba cały sekret wspaniale prosperującego przedsiębiorstwa, które większość z pozostałych usług świadczy całkowicie za darmo. Z pewnością za kilka lat za niektóre usługi zostanie wprowadzona opłata, ponieważ przyzwyczajeni klienci będą gotowi za nie zapłacić, aby nie stracić usługodawcy. Ostatnie zmiany w akcjonariacie spółki skłaniają do przypuszczeń, że nowi udziałowcy (nie związani emocjonalnie z Google i ideą firmy) będą chcieli zwiększać swoje dywidendy – również poprzez wprowadzanie opłat na samych użytkowników.

Z pewnością jednak opłaty nie będą dotyczyły wyszukiwarki, ponieważ jest ona motorem napędowym firmy, a konkurencja jest całkiem mocna (Yahoo, Bing, Baidu), więc walka o użytkownika nadal będzie trwała.

Narzędzia do badania kosztów reklamodawców:

—reklama—
AdHref.pl-wysokie zarobki, reklama internetowa

Written by AK

27 Styczeń 2010 at 15:11

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.