MultiBlog | Pasjonat

Pasja. Wolność. Internet.

Posts Tagged ‘demoskratos

…łańcuch kołysze się u nóg

Skomentuj »

Ten fragment awangardowej piosenki Jacka Kaczmarskiego najlepiej oddaje po-peerelowską rzeczywistość. Przewrotnie nie chodzi w niej o jakąś pozytywną przemianę, której rzekomo prekursorem była Solidarność, tylko o zmianę w nutę powiedzenia z deszczu pod rynnę.

Piękna piosenka, aż ciarki przechodzą, nawet po setnym odsłuchaniu. Jacek Kaczmarski wielokrotnie podkreślał, że nie popiera przemian solidarnościowych, które spowodują podobne zniewolenie jak w PRL-u. Zresztą wystarczy zapoznać się z 21. postulatami NSZZ Solidarność z 80. roku, aby zorientować się, że cały ruch solidarnościowy miał na celu wprowadzenie jeszcze większego socjalizmu… który nomen omen już  bankrutował i partyjniacy wprowadzili już kilka lat później Ustawę o swobodzie działalności gospodarczej, która do dziś stawiana jest za wzór przez wolnościowców. Oczywiście ustawa była wprowadzona aby wysoko postawieni mogli się uwłaszczyć, ale niejako przy okazji, objęła całe społeczeństwo. Potem okrągłostołowcy rozdali karty względem siebie, ustalili, że niezależnie od wszystkiego stara gwardia będzie miała zapewniony spokój i dostatek, a kraj powinien pędzić pełną parą ku euro-socjalizmowi.

Dwadzieścia lat po PRL-u mamy:

  • podatki wyższe niż za sanacyjnej Polski i wyższe niż nakładał Hitler w III Rzeszy i krajach okupowanych
  • dług publiczny kilkakrotnie większy niż za Gierka, kiedy to Polska zbankrutowała
  • obowiązkowe ubezpieczenia społeczne, które są nieekonomieczne i uczą ludzi braku inicjatywy
  • media krakające o krzyżach i wyczynach parapolityków
  • demokrację, w której rządzą media i zwykli ludzie, którzy przecież nie znają się na polityce
  • walkę z globalnym ociepleniem
  • skomasowane ruchy lewackie m.in. homoseksualne i feministyczne
  • skorumpowane i opieszałe sądownictwo
  • niewydolną służbę zdrowia
  • zakaz karcenia swoich własnych dzieci
  • postulowany zakaz palenia, również w miejscach prywatnych

… na szczęście koniec już blisko, jak uczą mądrzy w tematyce starożytnej demokracji greckiej…

Na koniec zapraszam do wysłuchania audycji o przemianach solidarnościowych:
Solidarność, o co realnie walczyła…, Kontestacja.com, 6 września 2010

Written by AK

11 Wrzesień 2010 at 20:05

Tylko nie o polityce z politykami

Skomentuj »

Efektem obecnego ustroju politycznego jest rzecz niebywała – polityków nie da się słuchać! Nie dlatego, że to ludzie niscy intelektualnie, ale ich wypowiedzi o polityce są zupełnie jałowe, nic nie wnoszą do tematyki, a co gorsze – są zmanipulowane przez wewnętrzne interesy. Generalnie w wypowiedziach powtarzają się wyświechtane frazesy, a można jedynie odczytać, że naszym władcom zależy wyłącznie na utrzymaniu posad i obecnego ustroju. Mam wrażanie, że gdyby nie spryt (szczególnie na polu przepisów podatkowych) i pracowitość Polaków, to mięlibyśmy PKB na poziomie piętnastki.

Doczekaliśmy się czasów (choć z wiarygodnych źródeł wynika, że obecny stan tylko się pogłębia, a istnieje na świecie od ok. 1914 roku) w których polityk nie powinien stanowić dla patrioty żadnego autorytetu. Niestety mimo wszystko czasami stanowi…

Jeżeli powyższa teza jest słuszna, to żyjemy w zupełnie chorym systemie, który z Cywilizacją Europejską nie ma nic wspólnego. Nic dziwnego, że rośnie biurokracja, podatki i upadek moralny wśród społeczeństwa – szkoda piękna Polsko i Europo wielu narodów.

Wstawiam wpis, choć jak mówią niektórzy - z koniem nie należy się kopać.

Kilka linków do wypowiedzi nie-polityków, Centrum im. Adama Smitha:

http://www.youtube.com/watch?v=J6bQsAwBN_o

http://www.youtube.com/watch?v=3xcxdvljHt0

http://www.youtube.com/watch?v=mvo3gkXrbPA

Written by AK

14 Marzec 2010 at 1:15

Kres “Klimatgate”

z 4 uwagami

Jaki ten ustrój Unii Europejskiej jest durny. Garstka para-ekologów defrauduje kilkadziesiąt miliardów rocznie na ochronę klimatu, a my jeszcze im brawo bijemy.

Każda reklama samochodu  w telewizji zawiera informacje o emisji CO2, w sklepie mamy torby foliowe z napisem ekologiczne, które od normalnych różnią się tylko tym, że kosztują 10 lub 20 groszy i dzięki temu mniej ich zużywamy. To się nazywa ekologia przez ekonomię . Firmy motoryzacyjne zastraszone obcięciem dotacji i podwyższeniem podatków przez UE  marnują drogi czas antenowy.

Telewizja aż huczy od informacji o zmianach w klimacie, a włodarze UE (w tym p. Jerzy Buzek) z wielką powagą wypowiadają się o tym “problemie”.

Tymczasem…

  • w lasach mamy ogromny deficyt CO2, lekki nadmiar CO2 występuje tylko w aglomeracjach, ale suma summarum mamy globalny deficyt
  • dziura ozonowa nie tworzy się przez żaden freon, tylko występują cykliczne zmiany powłoki… ile to już pieniędzy wydaliśmy na ekologiczne AGD ?
  • klimat od kilkuset tysięcy lat zmienia się – raz się ochładza, raz temperatura rośnie – również w ostatnich dwustu latach, kiedy jest industrializacja ten klimat się wahał
  • populacja mrówek  wytwarza więcej CO2 niż populacja ludzi wraz z fabrykami
  • czy podane na mapach wysokości nad poziomem morza różnych terenów (np. szczytu Mount Blanc) zmieniają się na przestrzeni lat ? Jeżeli nie, to dlaczego paranaukowcy twierdzą, że poziom wód się podnosi ?

Ach z tym ustrojem… promocja złodziejstwa w biały dzień.

“Raportu na temat globalnego ocieplenia” KNG PAN

„2. Badania geologiczne dowodzą niezbicie, że stała zmienność jest podstawową cechą klimatu Ziemi w całej jej historii, a zmiany zachodzą w nakładających się cyklach o różnej długości – od kilkuset tysięcy do kilkunastu lat. Dłuższe cykle klimatyczne są wywoływane przez czynniki pozaziemskie o astronomicznym charakterze i zmiany parametrów orbity Ziemi, a krótsze – przez czynniki regionalne i lokalne. Nie wszystkie przyczyny zmian klimatu i zjawiska klimatotwórcze zostały jeszcze w pełni rozpoznane.

3. Choć w historii Ziemi dominował klimat znacznie cieplejszy od współczesnego, wielokrotnie dochodziło do potężnych, globalnych ochłodzeń, których efektem był zawsze rozwój rozległych zlodowaceń (…). Dlatego wiarygodne prognozowanie zmian klimatu Ziemi, nie mówiąc o chęci im zapobiegania, kształtowania czy przeciwdziałania, musi brać pod uwagę wyniki badań jej przeszłości geologicznej -  a więc czasu, gdy ludzkości nie było na naszej planecie.

4. Od 12 tysięcy lat Ziemia znajduje się w kolejnej fazie cyklicznego ocieplenia i jest w pobliżu jej maksymalnego natężenia. W samym tylko czwartorzędzie, czyli w ciągu ostatnich 2,5 mln lat, okresy ciepłe wielokrotnie przeplatały się ze zlodowaceniami (…).

6. W ciągu ostatnich 400 tysięcy lat – jeszcze bez udziału człowieka – zawartość CO2 w powietrzu (…) już 4 – krotnie była podobna, a nawet wyższa od wartości obecnej. Przy końcu ostatniego zlodowacenia, w ciągu kilkuset lat, średnia roczna temperatura globu zmieniała się parokrotnie, w sumie wzrosła prawie o 10 oC na półkuli północnej – a więc były to zmiany nieporównanie bardziej drastyczne niż dziś obserwowane.

7. W ubiegłym tysiącleciu, po okresie ciepłym, z końcem XIII wieku, rozpoczął się okres chłodny trwający do połowy XIX wieku, po czym znów nastało ocieplenie, w którym właśnie żyjemy (…).

8. Szczegółowy monitoring parametrów klimatycznych prowadzony jest niewiele ponad 200 lat, dotyczy tylko części kontynentów, które stanowią zaledwie 28% globu. Część starszych stacji pomiarowych założonych niegdyś na obrzeżach miast, wskutek postępującej urbanizacji, znalazło się dziś w ich  obrębie. Wpływa to między innymi na wzrost mierzonych wartości temperatury. (…)

10. Doświadczenie badawcze w dziedzinie nauk o Ziemi mówi, że tłumaczenie zjawisk przyrodniczych oparte na jednostronnych obserwacjach, bez uwzględnienia wielości czynników decydujących o konkretnych procesach w geosystemie, prowadzi z reguły do nadmiernych uproszczeń i błędnych wniosków. Błędne też mogą być decyzje polityków podejmowane w oparciu o niekompletny zespół danych. W takich warunkach łatwo o – przystrojony w poprawnością polityczną – lobbing inspirowany przez kręgi zainteresowane na przykład sprzedażą szczególnie kosztownych, tak zwanych ekologicznych, technologii energetycznych bądź składowaniem ( sekwestracją ) CO2, w złożach już wyeksploatowanych”.

Źródło: http://www.scribd.com/doc/13667310/Stanowisko-KNG-PAN-w-Sprawie-Zmian-Klimatu

Written by AK

8 Grudzień 2009 at 14:43

Solidaryzm wieku XXI

z jednym komentarzem

Poza setkami drobnych i Wielkich spraw, od 1989 roku zmieniło się jeszcze coś bardzo ważnego – znaczenie słowa solidaryzm.

Solidaryzm różnych imion

Czy to słowo jest pozytywne czy pejoratywne?

Mówiąc błyskawicznie: oczywiście pozytywne.

Dociekając: w naszych czasach negatywne.

Osobliwa to teza, więc postaram się ją wnikliwie wytłumaczyć.

Setki wieków a dwadzieścia ostatnich lat

Polski synonim solidarności XX wieku

Przez wieki to słowo miało nieskazitelnie pozytywny wydźwięk, opisywało jedność, współpracę i braterstwo. Tak w istocie być powinno i dziś, jednak panujące demos kratos zmienia całkowicie znaczenie tego pięknego słowa. Dlaczego młodzi ludzie jednoczą się wyłącznie gdy trzeba kogoś zdyskredytować lub wywalczyć przesunięcie kolokwium o tydzień ?

To jest obecny solidaryzm. Nie walka o honor, dobre imię własne i najbliższych… tylko o paraideały. Lepszy ten kto ma bardziej nieludzkie zasady etyczne. Wypaczenie społeczne do potęgi, które multiplikują różnej maści dygnitarze.

Solidarność kojarzy nam się również z przełomem PRL/III RP, jednak okazała się ona tylko solidarnością z byłymi władzami PRL. Do tej pory mamy tego obraz – pobojowisko upadku żelaznej kurtyny.

Zamiast prawdziwej bratniej solidarności mamy: ZUS, Urząd Skarbowy, polityków-złodziei, jednostki certyfikujące, Greenpeace i ONZ. Przez wieki radziliśmy sobie bez tych pasożytów i jakoś ludzie sami wiedzieli komu pożyczyć 100 zł do pierwszego – bo odda, a nie zdefrauduje.

Coś ta Wikipedia nieaktualna… o 20 latSolidaryzm >>

__________

Podobne:

Written by AK

19 Listopad 2009 at 19:06

Decyzyjność: Strona bierna Polaków

z 3 uwagami

…nie rządzimy – w stronie biernej: jesteśmy rządzeni

Dlaczego nie interesuje nas na co są wydawane nasze pieniądze? Idziemy do sklepu i skrupulatnie wybieramy towar: aby ekonomicznie, aby korzystniej dla siebie… to absolutnie normalne, ciężko pracujemy na życie i chcielibyśmy jak najwięcej z tej pracy mieć (ups… są też politycy i szereg innych złodziej, którzy tak ciężko nie pracują… ale to są mendy)

A jak się to dzieje, gdy decydujemy:

jak będzie uczyło się nasze dziecko, po jakich drogach jeździmy, jaką będziemy mięli emeryturę i kto nas reprezentuje podczas rozmów dyplomatycznych ?

W ogóle nie decydujemy.

Jesteśmy tylko zaspokajani pojęciem demokracja, której podstawową zasadą jest to, że większość ma rację – czyli dwóch meneli ma więcej do powiedzenia niż myślący profesor z uczelni… no tak, na to mogli wpaść tylko komuniści!

Politycy tworzą mistyfikacje wyboru dokonywanego przez wyborcę. Nie mamy absolutnie żadnego wyboru – jesteśmy skazani na łaskę dygnitarzy, którzy tworzą prawo i w białych rękawiczkach nas okradają.

Primo.

ok. 30% Polaków pracuje w administracji publicznej – to tak jakby w fabryce np. soków owocowych na 1000 osób 300 pracowało w sekretariacie!

Ciekawy jestem ile w hurcie kosztowałby sok wyprodukowany przez tą fabrykę?

Secundo.

Ubezpieczenie w ekskluzywnej przychodni prywatnej kosztuję ok. 100 zł, a Państwo świadczy mi usługę opieki zdrowotnej za ok. 240 zł (podstawowy koszt ZUS-u) – warunki tej opieki Państwo znacie… aha jako pacjent nawet nie posiadam umowy na tą usługę i nie mogę złożyć pozwu w sądzie!

Tertio.

Nikt się ze mną nie rozlicza z tego jak wydał moje pieniądze: płacę podatek dochodowy, VAT, akcyzę (na paliwo, papierosy i alkohol łącznie ok. 70%!), mandat za przejście przez jezdnie poza pasami – chociaż koniec końców, to ja odpowiadam za to czy przeżyję, a nie jakiś polityk czy policjant.

Jakbym tym przejściem spowodował wypadek ze skutkami dla osoby niewinnej temu zdarzeniu, to zupełnie inna sprawa – odpowiadam za wszystkie wyrządzone szkody.

Płacę na każdym kroku – a policjant mi się śmieje w twarz, gdy zgłaszam, że stała mi się krzywda. W Polsce nie powinno się nawet używać słowa policjant, bo to nie przystoi. Może strażnik państwa albo namiestnik paraprawa ?

Quarto.

Czym stoi Państwo skoro sędziowie nie zajmują się swoją pracą (na wszelki wypadek przypomnę, bo w naszej rzeczywistości nie wszystko jest oczywiste: sędzia zajmuję się sprawiedliwym i skrupulatnym osądzaniem strony pozwanej), a szukają okazji, żeby dorobić do niedużej pensji… nawet nie szukają okazji, sędziowie je z premedytacją stwarzają!

Quinto.

Dlaczego tak wielu uważa, że grupa ludzi – nawet jeśli to są ludzie megamądrzy – lepiej spożytkują pieniądze niż my sami? Nie potrafię sobie tego przełożyć na łopatologię. Politycy, nieuczciwi biznesmeni i media bronią swojej twierdzi jak ognia i nigdy, przenigdy nie dopuszczą, żeby Kowalski decydował za siebie. Pasożyt musi jakoś przetrwać!

Sexto.

Władza żadnego szczebla nie odpowiada swoim majątkiem, ani swoją osobą za podejmowane decyzje… czy to pani w zusie czy premier Rzeczpospolitej.

Finito.

Wykres przedstawia wszystko… oczywiście są od niego wyjątki: dziennikarze pasjonaci (o tych: Nieżyt polskich mediów >> ), politycy idealiści… ale większość z nich z czasem się zdegeneruje.

System panujący w Polsce

System panujący w Polsce

_____

Podobne:

_____

Written by AK

11 Wrzesień 2009 at 20:36

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.