MultiBlog | Pasjonat

Pasja. Wolność. Internet.

Posts Tagged ‘internet

Internet: kampanie efektywnościowe

z jednym komentarzem

Zdumiewa mnie nieco sytuacja rynkowa, w której niektórzy reklamodawcy (szczególnie sklepy internetowe i mniejsze firmy) żądają od wydawców serwisów kampanii reklamowych w rozliczeniu per action. Trzeba byłoby najpierw wrócić do genezy reklamy – jest ona zwykłym hazardem, o zerowej sumie korzyści, w której krupierem jest wydawca.

W obliczu tego kampanie CPM są naturalną formą rozliczeniową, wprost przełożoną z tradycyjnych mediów. Jednak internet daje szersze możliwości badania skuteczności i interakcji z odbiorcami reklamy, dlatego formy CPC i CPA mają swoje zastosowanie. Ale uwaga, uwaga… nie za takie stawki !

—reklama—

Rapids.pl

Aby to rozliczenie było opłacalne dla obu stron, to stawki muszą być zdecydowanie niższe. Przy modelu CPA należałoby policzyć długoterminową korzyść reklamodawcy i zsumować ją. Elementami sumy powinny być: wizerunek, krótkoterminowy zysk i zysk długoterminowy. Media powinny jak dobry partner biznesowy otrzymywać ok. 30-50% tej sumy.

Dla każdej branży  należałoby osobno prowadzić wyliczenie stawek. Dla uproszczenia w modelu CPA wydawca powinien otrzymywać ok. 70-80% jednorazowego dochodu, tj. jeżeli sklep internetowy zyskał dzięki witrynie x 100 zł w gotówce, to powinie oddać witrynie 70, a nawet 80 zł. Ponieważ oprócz gotówki zyskał rejestrację i dane klienta do maillingu, a dzięki odsłonom reklamy zyskał pozytywny wizerunek wśród potencjalnych klientów, z których niektórzy mogą dokonać zakupu w terminie późniejszym lub np. w sklepie stacjonarnym.

Czekam na Wasze opinie w tej sprawie.

Written by AK

29 Czerwiec 2010 at 8:43

Stopień informatyzacji Polski

Skomentuj »

Artykuł z pogranicza dwóch MultiBlogowych kategorii: Problematyki społecznej i Technologii internetowych.

Problem stopnia informatyzacji kraju nad Wisłą ma co najmniej kilka aspektów. Z jednej strony kwestia samego dostęp do zasobów sieci, a z drugiej strony sposób wykorzystania tego dostępu przez Polaków.

Dostęp do sieci

Liczba użytkowników internetu w Polsce przekroczyła niedawno 20 milionów i stanowi 52% naszej populacji (dane www.internetworldstats.com). W wartości bezwzględnej daje nam to 8. miejsce w Europie – nieźle. Jednak tylko dlatego, że jesteśmy licznym narodem i w tej statystyce mamy duży handicap. Wspomniane 52% nie jest dobrym wynikiem, a ma on związek z naszą infrastrukturą internetową (monopol TP SA) oraz niskimi zarobkami netto Polaków.

Rząd III Rzeczpospolitej usilnie walczy o powszechność sieci poprzez budowę infrastruktury, którą obywatele będę mogli wykorzystywać za darmo. W mediach nazywa się to darmowy internet, jednak nie jest on darmowy, a wręcz jest znacznie droższy niż gdyby obywatele sami wykupowali usługę u prywatnych dostawców sieci. Najpierw państwo zabiera nam podatki, a potem buduję za te podatki sieć dla nas. Trochę nieekonomicznie (koszt redystrybucji, urzędników państwowych, przetargi bez licytacji), ale pal go sześć - stać nas, jesteśmy dużym krajem o dobrych warunkach geograficznych i klimatycznych.

Gorzej, że 80% sieci telekomunikacyjnej w Polsce jest w posiadaniu monopolisty z pod znaku TP SA. Mówię, to nie bez kozery, bo w mojej działalności kilkakrotnie spotkałem się z ograniczeniami w budowie e-biznesu w Polsce, w których ten aspekt miał kluczowe znaczenie.

Słowem – niższe podatki dla społeczeństwa (ograniczenie podatku dochodowego i VAT-u), a łącza internetowe będą powszechne jak telewizory lub telefony komórkowe.

Ważne jest "ile klikamy", czy "jak klikamy" ?

Ważne jest "ile klikamy", czy "jak klikamy" ? Źródło zdjęcia: PC Arena

Sposób korzystania z zasobów sieciowych

Problem wykorzystania zasobów sieciowych jest znacznie bardziej złożonym problemem.

Z sieci w Polsce korzystają głównie ludzie młodzi 12-20 lat oraz ludzie, których świadomość społeczna jest więcej niż średnia. W ostatnim czasie, dzięki m.in. popularyzacji w mediach mainstreamowych serwisów społecznościowych, w sieci pojawiło się więcej użytkowników, którzy nie należą do dwóch ww. grup społecznych. Należą do grupy nowych użytkowników sieci w wieku 25-60 lat.

Wykorzystanie sieci przez wymienione grupy społeczną, różni się od siebie w sposób znaczący.

Sieć świetnie spełnia rolę papierka lakmusowego i umożliwia skuteczne badanie społeczeństwa, dlatego duże firmy inwestują w aplikacje pozwalające na zbieranie takich danych. Dzięki dostępnym danym widać dokładnie, że większość z 20 mln rzeszy użytkowników sieci korzysta z niej w stopniu podstawowym. Jednak ta tendencja dynamicznie się zmienia – coraz rzadziej użytkownicy czytają duże portale informacyjne, a częściej zaglądają na ulubione wortale tematyczne, o wąskiej tematyce. Częściej korzystają także z narzędzi online i tzw. aplikacji w chmurze – np. GMail, Facebook.

Czego wciąż brakuje ?

Brakuję poważnego traktowania korespondencji mailowej – przyjęty w sieci czas odpowiedzi na maile, to 24 h. Wielu ludzi, o różnym statusie społecznym, nie traktuje maili tak jak korespondencji tradycyjnej poczty – wiadomości są formatowane w sposób niechlujny, czas oczekiwania na odpowiedź jest zbyt długi, a część wiadomości przepada w serwerowych czeluściach i nigdy nie doczeka się odpowiedzi.

Kolejna zmorą sieci jest trollowanie, czyli zaśmiecanie forów i czatów przez wpisy nie wprowadzające nic do dyskusji. Niestety wraz z powszechnością sieci ten proceder nabiera rozpędu i tylko porządne systemy po stronie serwerów, do kontrolowania takich zachowań przyniosą efekty. Leży to w kompetencjach samych serwisów internetowych, na szczęście na razie mamy wolną konkurencję w internecie i możemy wybrać serwis, który nam odpowiada.

Warto jednak zauważyć, że wraz ze wzrostem ilości zasobów sieci, ich jakość nie zwiększa się w stopniu równoległym. Ludzie są różni, piszą o różnych rzeczach – to co dla jednego jest sufitem, dla drugiego może być podłogą. Wolność ma też takie oblicze.

Summa Summarum

Stopień informatyzacji zależy od wielu czynników i tak naprawdę, to czy ocenimy ten stopień dobrze czy źle, zależy od obranych kryteriów. Pewnym jest jednak, że jesteśmy dopiero na początku tej drogi i obserwujemy obecnie dynamiczne zmiany, które będę miały wpływ na dalszy rozwój internetu i jego użytkowników.

Written by AK

7 Luty 2010 at 23:32

Internet: ostatni bastion wolności

Skomentuj »

Spraw aktualnych nie poruszam, bo są jałowe, ale ostatnie sygnały, które nawet do mnie dotarły – mimo, że nie mam telewizora – a gazety codzienne mijam szerokim łukiem, nastroiły mnie do konkluzji.

Mamy bez mała 2010 rok, być może ostatni rok pełnej wolności Polskiego internetu. Władzuchna pod pretekstem dbania o nasze portfele, które mogą ucierpieć gdy bawimy się w hazard, puka do internetowego raju wolności. Na Kubie i w Chinach też ograniczają wolność, pod pretekstem dbania o obywateli – pretekst szlachetny, dlatego lud daje się grabić.

Póki co, mamy piękny czas – w kilka godzin można zarejestrować i uruchomić całkowicie niezależny serwis internetowy. Dlaczego? Bo Państwo Garstki Polaków, dotychczas nie wtykało nosa w wirtualny świat.

Ja się czasem tym delektuję… mamy coś czego nie zabiorą nam.

PS Jak działa wolności w internecie:

Słowo Australia – 618’000’000 wyników wyszukiwania w Google

Słowo kurwa – 1’230’000 wyników wyszukiwania w Google

Ponad 600 razy więcej.

A jak kształtowałoby się to w Sejmie, nawet gdyby wziąć pod uwagę wszystkie nazwy krajów świata ?

Orzeł Bielik

Orzeł Bielik - Piękna Wolność

__________

Podobne:

Written by AK

20 Listopad 2009 at 9:42

Hybryda internetowo-telewizyjna

z jednym komentarzem

Niemal idealne medium, przełamuje kolejne bariery. Od momentu jego powstania stało się oczywiste, że na znaczeniu straci prasa, ponieważ jej zalety tracą blask przy nowych możliwościach sieciowych. A teraz…

…Pora na radio i telewizję

W czasach, gdy ponad 50% gospodarstw domowych w Polsce posiada stały dostęp do internetu, a sieć umożliwia publikowanie treści nawet amatorskim twórcom – koncerny medialne muszą upilnować wymykających się klientów. Radio żyje już wyłącznie dzięki tradycjonalistom (na ogół starszym ludziom) oraz dzięki…radioodtwarzaczom samochodowym.

Pionierzy e-Telewizji

Już kilka lat temu czołowe polskie portale próbowały odebrać chleb telewizjom tradycyjnym, poprzez projekty e-telewizji (Onet TV, WP TV). Zawsze kończyło się jednak na audio-wizualnych urywkach (wideo na życzenie, ang. VoD). Jak wiemy, aby medium można było nazwać telewizją musi ono posiadać tzw. ramówkę. Okazało się jednak, że koszty prowadzenia takiego projektu przez duże portale jest zbliżony do kosztów telewizji tradycyjnej (np. koszt wyprodukowania przeciętnego serialu trzydziestominutowego wynosił ok. 20’000 zł) i taka ramówka oddaliła się w czaso-przestrzeni.

Jednak najważniejszym powodem porażki na tym froncie była przepustowość łączy internetowych w Polsce. Do oglądania przekazu audio-wizualnego potrzebne jest łącze o minimalnej przepustowości 512 kb/s – wtedy takie łącza posiadało niewielu.

eTV – Nowe spojrzenie

Z biegiem czasu trochę nam się to wszystko upowszechniło: popularność zyskały serwisy www, najwięksi operatorzy internetu nie oferują już łączy poniżej wartości połowy megabajta w downloadzie – a i edukacja społeczeństwa internautów swoje zrobiła.

Dlatego wieszczę szybki rozwój internetowej telewizji, której przewagą jest możliwość personalizacji treści odbieranej przez widza oraz narzędzia interaktywne (np. umożliwiające głosowanie w czasie rzeczywistym). Już w zeszłym roku większą część relacji z Olimpiady w Pekinie można było oglądać wyłącznie przez internet, w tym roku prawa do transmisji meczów Polonii Warszawa w Lidze Europy posiadała na wyłączność internetowa telewizja KuszoTV. W Polsce powstała również platforma telewizyjna web 2.0 o nazwie PinoTV.pl, gdzie każdy użytkownik można tworzyć ramówkę i publikować materiały audio-wizualne.

O nieeee, to nie Ju-Tjub

Trochę ostatnio wszystko się miesza. Materiały wideo są nazywane telewizją, telewizja tradycyjna nadaję tak marne programy, że gdyby nie nowe telewizory, to chyba całkowity zasięg spadły do 40-50%.

Zdecydowanie zalatuje tu okresem przejściowym. Myślę, że taki stan rzeczy potrwa jeszcze minimum dwa lata, ponieważ nawet specjalistom nie jest łatwo o jednoznaczne określenia na tą telewizyjno-internetową hybrydę

…a co dopiero Kowalski…?

Written by AK

18 Sierpień 2009 at 23:37

Nieżyt polskich mediów

z 6 uwagami

Media – szacunek i patetyczność, Media – sponsoring i ignorancja

Media, traktowane zbiorowe, mają co najmniej kilka twarzy. Z jednej strony są szanowane, z drugiej jednak zupełnie zatraciły podstawowe ideały. Rozprawkę o mediach polskich czas zacząć.

Im dalej w las, tym brzydszą czuję woń

Czym dalej zagłębiam się w istotę mediów, czym częściej rozmawiam z ludźmi mediów – tym częściej mam nieodparte wrażenie, że cyrk ten nie jest dla widzów, nie jest dla ideałów. Wszystkim rządzi pieniądz i grupa dygnitarzy, traktujących dziennikarzy jak pionki szachowe.

Młodzi dziennikarze, ideowcy, podchodzą do swojej pracy diametralnie odmiennie – wykonują ją z pasją, wkładają serce w jej owoc. Niestety ktoś kiedyś zapuka do ich drzwi, złoży propozycję nie do odrzucenia i kończy się dziennikarski sen.

Typy mediów

W świecie mediów można wyróżnić takie, które są ściśle związane z polityką lub układem okrągłego stołu (TVP, Agora), takie które zarabiają na degeneracji społeczeństwa, poprzez narzucanie informacji, które w rzeczywistości ogłupiają lub co najmniej nie wnoszą nic do naszego życia. Najważniejsze, żeby widz nie domyślił się,  że to wszystko iluzja.

Mamy również, trzeci, najwspanialszy typ mediów – media pasjonackie. Tworzone przez ludzi z powołaniem, nie skażone głupotą i przekupstwem. Najtrudniej wyłowić je z gąszczu badziewia i obłudy.  Wielkie uznanie dla internetu – dzięki niemu nieskorumpowani, nie porażeni głupotą autorzy mogą pisać, tworzyć, a my odnajdujemy więcej rodzynek w tym zakalcu.

Written by AK

3 Sierpień 2009 at 18:55

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.